Caritas
Archidiecezji Krakowskiej zorganizowała wakacyjny wypoczynek dla ponad 1100
dzieci i młodzieży. Większość z nich pochodzi z ubogich rodzin. Są wśród nich
też dzieci powodzian i wolontariusze. Caritas dofinansowała też wyjazdy
organizowane przez parafie i stowarzyszenia katolickie.
140 dzieci z terenów powodzi i
osuwisk (głównie z gminy Lanckorona) wróciło już do domów znad morza. Dzieci
były gośćmi w rodzinach parafii Matki Bożej Różańcowej w Luzinie koło Wejherowa.
Dzieci miały zapewnione nie tylko noclegi i wyżywienie, ale i wiele ciekawych
wycieczek, które pozwoliły im odwrócić myśli od trudnych wydarzeń powodzi.
Wróciły zadowolone. Dla wielu z nich był to pierwszy tak daleki wyjazd.
Dla dzieci powodzian Caritas
zorganizowała także dwa 30-osobowe turnusy w Odrowążu Podhalańskim. Jeden z
nich właśnie trwa, drugi odbędzie się na przełomie lipca i sierpnia.
Krakowska Caritas zorganizowała
jak co roku turnusy dla ponad tysiąca dzieci z ubogich rodzin. Odbywają się one
w górach: w Zakrzowie, Odrowążu Podhalańskim i Niedzicy oraz nad morzem: w Mikoszewie
i Ostrowie k. Karwii.
Dla młodzieży ze Szkolnych Kół
Caritas zorganizowane zostały dwa turnusy wędrowne – żeglarskie. Krainę
Wielkich Jezior Mazurskich odwiedzą wolontariusze, którzy w ciągu roku pomagali
innym. W Szkolnych Kołach Caritas wolontariusze działają na terenie szkół,
organizując m.in. pomoc dla słabszych i chorych uczniów. Odwiedzają też
starszych w domach lub ośrodkach pomocy, zbierają fundusze na konkretne cele -
na przykład poprzez kiermasze lub zbiórkę surowców wtórnych, pomagają w akcjach
organizowanych przez Caritas lub w biurowej pracy. Turnus pod żaglami to swego
rodzaju nagroda za ich poświęcony innym czas, wysiłek i wyobraźnię, pozwalająca
równocześnie „doładować akumulatory” na dalszą pracę, wymienić się pomysłami,
zwiększyć motywację.
Caritas rozpoczęła
przygotowania do akcji wakacyjnej już w marcu. Wtedy trzeba już myśleć o
dofinansowaniach, naborze, programach. Rodzice też zaczynają już wtedy pytać,
kiedy można rezerwować miejsca na turnusach. Najszybciej zapełniają się turnusy
nad morzem, bo chociaż wiążą się z większym wydatkiem, niż te w górach, to są
kilkakrotnie tańsze niż oferowane przez biura podróży.
Caritas nie zarabia na
organizowaniu wyjazdów i pokrywa co najmniej połowę kosztów wyjazdu dla dzieci
z ubogich rodzin. Najbiedniejsi opłacają tylko cząstkę kosztów, chociaż dla wielu
to i tak spory wydatek.
Opiekunowie to wolontariusze. Starsi
wyjeżdżają z Caritas czasem już od kilkunastu lat. Najczęściej to nauczyciele -
wypróbowana kadra, znająca się nawzajem i znająca się na dzieciach. Najmłodsi opiekunowie,
a nawet kierownik turnusu, rekrutują się ze Szkolnych Kół Caritas. Od kilku lat
pomagają przy organizowaniu różnych akcji, zbiórek, imprez dla dzieci. Przeszli
odpowiednie szkolenie i jako wykwalifikowana kadra ruszyli do znanej już sobie
pracy. Niektórzy - studenci – też mają teraz wakacje, inni poświęcają część
swego urlopu.
Wakacyjny wyjazd, chociaż
krótki, może dziecku z ubogiej rodziny pokazać inny, bardziej kolorowy świat.
Program kolonii jest tak opracowany, by pomagać dzieciom odkrywać swoje talenty
i zdolności. Nie tylko poznają nowe miejsca i spotykają nieznanych ludzi, ale i
uczą się nowych zachowań i wzorców. Spostrzegają, że świat jest większy, że
można żyć inaczej. Zmiana sposobu patrzenia na świat pozwala uwierzyć, że życie
może być lepsze, dać dzieciom nadzieję, że mogą mieć wpływ na swoją przyszłość
i realizować swoje marzenia.
Chociaż dzieci na koloniach nie
spędzają czasu przed telewizorem, to nie narzekają na nudę. Program dnia jest
bardzo bogaty, zawiera wycieczki, konkursy i zabawy. „Zawsze organizujemy tyle
różnych konkursów, żeby każde dziecko wygrało jakąś nagrodę” – mówi s. Lilianna
Jamka, jeden z organizatorów kolonii.
Wyjazdy finansowane są ze
środków uzyskanych podczas Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom. Caritas
otrzymała też dofinansowanie z Kuratorium Oświaty.